czwartek, 30 października 2014

Jak szybko podwoić swoją koncentrację?

Metodę odkryłam już dawno temu, potem o niej zapomniałam i odnalazłam ją ponownie w sierpniu tego roku. Od tamtej pory korzystam z niej regularnie, za każdym razem, gdy nie potrafię się skupić nad zadaniem, gdy wszystko mnie rozprasza. Przede wszystkim wyłączam wtedy fejsbuki i odkładam telefon daleko od siebie. Następnie przechodzę do wykonania krótkiego, ale za to rewelacyjnego w skutkach triku. Nie będę Ci go tutaj szczegółowo opisywać, bo świetną prezentację na ten temat stworzył jeden z moich ulubionych vlogerów. Tak jak obiecałam, będę starała się publikować w miarę systematycznie treści, dotyczące poprawy sprawności i jakości pracy czy też nauki. Pisałam już o tym jak zwiększyć efektywność pracy a teraz zapraszam Cię na prezentację Rozwojowca dotyczącą podwojenia sprawności Twojej koncentracji. Dodam jeszcze tylko, że zauważyłam, że dużo chętniej czytacie i komentujecie wpisy, które napisałam zastosowawszy wcześniej tę metodę, więc mam dowód na to, że to działa ;)




Jestem bardzo ciekawa, czy technika pomarańczy zadziała na innych podobnie jak na mnie. Jeśli ktoś z Was zdecydował się spróbować, to dajcie proszę znać, czy coś się zmieniło ;) A może znacie już tę, bądź inne techniki polepszania koncentracji? Chętnie spróbuję czegoś nowego, lubię eksperymentować :)

buziaki!
Ania


PS. Wiesz, że teraz kangury potrafią ćwierkać? SPRAWDŹ TUTAJ



poniedziałek, 27 października 2014

Niekomfortowy poniedziałek #15 i ostatni.



15 tygodni, to bardzo długi okres jak na serię wyzwań. Dziękuję za to, że byliście w tym czasie ze mną. Robiłam rzeczy na które na co dzień bym się nie zdecydowała lub też nie zmotywowała;) Jednak dzięki Waszemu wsparciu przez 15 tygodni zmagałam się z ciekawymi wyzwaniami, a w dodatku podołałam większości z nich! Jestem bardzo z siebie zadowolona, ale także z Was. Cieszę się, że udało mi się poruszyć kogoś do działania i mam nadzieję, że wniosło to parę miłych chwil do Waszego życia.

niedziela, 26 października 2014

Rzym w obiektywie.



Minął już prawie miesiąc odkąd wróciłam z Rzymu, a jakoś nie miałam okazji, by podzielić się z Wami choćby jednym zdjęciem. Właśnie macie możliwość przenieść się na chwilę z chłodnej, jesiennej Polski do gorącego i słonecznego Rzymu. Miłego oglądania:)

czwartek, 23 października 2014

Jesienna chandra. + Co u mnie?



Nazbyt już wydłuża się moja nieobecność na blogu. Teraz dopiero naprawdę żałuję, że zwlekałam tyle czasu z przeniesieniem bloga, bo mam przez to masę roboty! Tu jakieś zdjęcie trzeba powiększyć, tu coś na nowo wgrać, linki przekierowujące na Blogspota zmienić na nową witrynę. Najwięcej zabawy mam przy głównych zdjęciach wpisów. Tak się zdarzyło, że w to miejsce wgrały się ikonki Facebooka. 168 postów do edycji! Jeśli nosisz się z zamiarem przeniesienia bloga na Wordpressa, to zrób to jak najszybciej. Oszczędzisz sobie roboty. Przez to nie wiem jeszcze, kiedy oddam witrynę do Waszej dyspozycji. Oczywiście postaram się zrobić to jak najszybciej, bo właściwie sama nie mogę się doczekać! Myślałam nawet, że nie będę już dodawać tutaj żadnych wpisów, ale zbyt długo trwała już ta cisza na blogu.

czwartek, 16 października 2014

Jak będę mieć dziecko, to...


Jak będę mieć dziecko, to nie będę mu pozwalać oglądać telewizji. Jak będę mieć dziecko, to będę je od małego uczyć angielskiego! Jak będę mieć dziecko, to zapiszę je na lekcje pianina. Jak będę mieć dziecko, to dostanie komputer dopiero na komunię i to bez internetu! A moje dziecko dostanie telefon, dopiero jak skończy 12 lat. Jak będę mieć dziecko, to będę je wyrzucał na dwór, żeby się bawiło, a nie grało na Xboxie! A ja jak będę mieć dziecko, to...

środa, 15 października 2014

5 ulubionych, małych blogasków.



Mówiąc małe blogaski mam na myśli takie jak mój, które mają około 200-300 obserwatorów i mniej. Czasem zdarza mi się, że zapomnę zapisać sobie takiego blogaska i przepada on gdzieś w otchłani internetów, a ja nie wiem jak do niego trafić. Są i takie, które zapadają mi w pamięć i odwiedzam je coraz częściej. Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię do nich zaglądać. Widać u nich tę świeżość i zabawę. Zdarzają się też drobne wpadki, które są zawsze wybaczane, przez niewielkie grono czytelników, co nie jest takie oczywiste w przypadku dużych blogów. Oczywiście przyznam się bez bicia, że zdecydowanie częściej odwiedzam duże blogi, bo są one swego rodzaju kompendium wiedzy, ale mam swoje małe perełki, które chciałabym Ci dzisiaj przedstawić.