wtorek, 22 lipca 2014

Jak wybrać ubrania na sprzedaż?

Hej! W trakcie pisania posta o tym jak skutecznie sprzedawać ciuchy w internecie pojawiła się w mojej głowie kwestia wyboru ubrań na sprzedaż. Nie chciałam jeszcze bardziej rozszerzać tamtego wpisu (który swoją drogą ukarze się w niedzielę), więc postanowiłam zrobić na ten temat osobną notkę. No tak, sama nie raz była w tej ciężkiej sytuacji i nie wiedziałam, czy dana rzecz mi się jeszcze przyda, czy będę ją jeszcze nosić. Do niektórych ubrań mamy sentyment i myślimy sobie "może to jeszcze kiedyś założę". Jeśli jest Ci trudno zacisnąć zęby i zdecydować o losie swoich ubrań to te proste triki pomogą podjąć Ci właściwą decyzję.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Wyjdź ze swojej strefy komfortu! #3

Hej!
To jest seria, w której to co poniedziałek, ja wraz z Wami i Wy wraz ze mną uczymy się wychodzić poza nasze strefy komfortu, by nie bać się nowości, wprowadzać większe zmiany w swoim życiu i osiągać więcej. No i także po to, by wieść ciekawsze życie i świetnie się bawić! Więcej na ten temat naszych motywów możesz przeczytać w pierwszej części.

Tak jak ostatnio, najpierw podsumuje wyzwanie z zeszłego tygodnia a następnie przejdę do nowego zadania. Mieliście 7 dni na wzięcie wcześnie rano lodowatego prysznica, bez ciepłej wody! Wyzwaniu sprzyjała pogoda, więc myślę, że nie było tak trudno, jak dziewczyny pisały w komentarzach ;) 



A jak mi poszło?


niedziela, 20 lipca 2014

Co gdy musisz jeść bezglutenowo? #1 Cena

Wyszedłeś właśnie od lekarza z wynikami badań i stało się, masz alergię na gluten. Obejrzałeś dziesiątki filmików o szkodliwości zbóż na cerę, postanawiasz zrezygnować z glutenu, od zaraz. Przeczytałeś tysiąc artykułów o szkodliwości glutenu na Twój organizm, rezygnujesz, natychmiast. Jest pora obiadowa, mama zrobiła kotlet (w panierce) - nie jesz. Otwierasz lodówkę, a w niej wszystko, co z chęcią położyłbyś na kanapki. Do tego przetworzone sosy, parówki. Krokiety kuszą z drugiej półki. Czas na kolację? Co masz zjeść, skoro nie możesz chleba!? Wybierasz się na zakupy, ale nie wiesz co włożyć do koszyka. Ceny w sklepach ze zdrową i bezglutenową żywnością Cię odstraszają i nie chcesz płacić 10 złotych za paczuszkę ciasteczek. Jeśli jesteś osobą, która ma zamiar przejść na dietę bezglutenową to na pewno dotknie Cię ten problem. Ten wpis pomoże Ci uniknąć takiej sytuacji, a dieta bezglutenowa okaże się zbawieniem a nie męczarnią, zaufaj mi!




Nie pamiętam już, kiedy postanowiłam nie jeść glutenu, to był styczeń, albo luty. Chciałam sobie zrobić kanapki - nie mogłam. Chciałam batonika - nie mogłam. Chciałam ze znajomymi na pizze - nie mogłam. Chciałam hambka, zapiekankę, pierogi - nie mogłam. Moja dieta zmieniła się tak diametralnie, że ciężko mi było teraz wymyślić te rzeczy, których nie jedzenie wtedy było tragedią. Dieta bezglutenowa mnie nie odchudziła, bo już wcześniej nie jadałam często w fast foodach, ale dla osób które mają do nich słabość, będzie ona świetnym rozwiązaniem w walce z tłuszczykiem! ( o zaletach diety bezglutenowej napiszę jeszcze w osobnym poście)

Rozpisuję się, bo o diecie tej mogłabym gadać godzinami, ale przejdę już do rzeczy. Czytałam wpisy na forach, od przerażonych ludzi, którzy nie wiedzą co mają teraz jeść. Przy diecie bezglutenowej mogą pojawić się u Ciebie problemy w następujących kwestiach.


  1. Ceny
  2. Smaku
  3. Sytości.


A o to moje propozycje rozwiązania tych problemów:

czwartek, 17 lipca 2014

Co robić gdy widzę zakonnicę?


Znasz to uczucie? Idziesz sobie ulicą, stoisz na przystanku, wchodzisz do sklepu, a tam ona. Pani w czerni i bieli, czasem taka szara. Jak młoda, myślisz sobie "ale szkoda", jak stara "ale strach". Nagle włącza się czerwona lampka - "Pilnuj się!" Prostujesz plecy, ściszasz głos, rozmawiasz z koleżanką na neutralne tematy, albo wcale się do siebie nie odzywacie, a już na pewno nie przeklinacie.

W autobusie nie można opowiedzieć o ostatniej imprezie i hektolitrach przelanej wódki. W sklepie nie kupisz już fajek. Jesteś katolikiem, ale w sumie dawno nie byłeś w kościele i nie wiesz czy mówić tej zakonnicy "szczęść Boże" czy też nie. Odwrócenie wzroku, tak jakbyś jej nie widział wydaje Ci się najlepszym rozwiązaniem. Ach te zakonnice, mistrzynie wprawiania nas w zakłopotanie.

A co gdy dowiadujesz się, że Twojej znajomej koleżanka albo siostra jest zakonnicą... i w dodatku zaraz do Was wpadnie. Szybka ewakuacja czy może miła rozmowa o trelach morelach? Pewnie myślisz też o tym, czy jest dziewicą, jak daje radę bez seksu i czy w ogóle daje radę?!  

Wiem, że też tak masz i ja też tak mam, ale naprawdę nie wiem co robić, gdy widzę zakonnicę.




Popularne posty